- Postaw się w mojej sytuacji - mówił. - Ciało, które rok za rokiem ktoś nawiedza... Wyobraź sobie nienawiść, którą można uleczyć tylko zemstą. Wyobraź sobie pokłady energii, jaką tracisz, nie spuszczając oka z obiektu swojej zemsty i wyczekiwanie chwili, gdy los da ci szansę odwetu i zacznie ci sprzyjać. - Wbił we mnie wzrok. - Ty jesteś tą szansą, bo krzywdząc ciebie, skrzywdzę Patcha. .

Ściągnął jej szorty.. Gęste włosy okalały jego twarz brązowymi falami. Miał na sobie jeden z moich ulubionych swetrów. Był ciemnozielony, gruby i bardzo miękki w dotyku. Kremik szczekał na niego, stając tuż przy jego nodze, jakby zbierał się na odwagę, aby go ugryźć.. - Nie mogłaś po prostu mnie pocieszyć? Powiedzieć, że go na pewno znajdziemy? — spytał Larry.. Mój wzrok spoczął na torebce markiz z charakterystycz¬nym wizerunkiem dębu. Powoli przysunęłam ją do siebie i wybrałam figurkę ze wszystkimi kończynami. Ivy spoj¬rzała na torebkę, a potem na mnie. Niemal widziałam, jak jej myśli podążają tropem moich. Obdarzyła mnie jed¬nym ze swoich szczerych uśmiechów, niemal niezauwa¬żalnie błyskając zębami, a jej twarz przybrała szelmowską, a mimo to niemal nieśmiałą minę.. - Zadzwoniłem do ciebie, gdy tylko się zorientowałem, że nie zrobił tego człowiek. Skończymy naszą robotę w czterdzieści pięć minut i czekamy na twój przyjazd..