Głęboki, chropowaty głos powiedział: .

- Tak. Będę w Nowym Orleanie. Zarezerwowałem pokój w „Krwi” w dzielnicy French Quarter.. Agni jest dla niej stały i twardy. Zaskakuje ją zdecydowanie jego ciała. To ciało wie, czego chce, idzie prosto do celu, jakby przez nią ale nie czyni jej krzywdy. To jest przyjemne i dobre. Jego ciało ją poznaje i teraz ona zdaje sobie sprawę, że zawsze chciała być tak poznawana, że urodziła się po to, żeby dać się poznać komuś takiemu jak Agni. Jego dotyk ją zniewala; nie znajduje słów, żeby to nazwać; nie istnieje żadne nie. Jej mąż potrafi być bardziej czuły, potrafi na nią czekać, zagląda jej w oczy, spija z twarzy przyjemność. Agni jest zajęty sobą a przez to najprawdziwszy. Ona staje się dla niego okrętem, który niesie go przez gwałtowne morza. Ona mu daje siebie, a on bierze. Jest szczupły, żylasty, szorstki. Jego opalona skóra skwierczy pod jej palcami. Kiedy potem dotyka ciała swojego męża (które tak kiedyś kochała), nie może nadziwić się jego miękkości i delikatności. Puchowy Jasiek, miękka juchtowa torebka, przejrzałość brzoskwini, jej własny wiotczejący brzuch. Jej mąż jest nią samaj z ich dotknięcia nie rodzi się żadna iskra, nie można ani rozgrzać się, ani zmarznąć. Jedyne słowo, jakie może narodzić się z tego podobieństwa, to "nie".. - Trudno się zaprzyjaźnić ze stadem morderców - mruknął Garrett.. Czułam obecność magii, była tuż obok, na wyciągnięcie ręki. Tylko jak miałam ją przywołać? No jak? Uśmiechnęłam się do Magnusa.. – Tak – przyznał. – Regularne umawianie się z dziewczynami bywa trudne. Ale muszę się z kimś spotykać.. Wykonałaś dziś kawał dobrej roboty. Kołek w jego plecach był zaledwie o włos od. Kluczyki..